Dlaczego w Polsce ciągle maleje szybkość obiegu pieniądza?

Dlaczego w Polsce ciągle maleje szybkość obiegu pieniądza?

Od lat dziewięćdziesiątych szybkość obiegu pieniądza w Polsce zmalała około dwukrotnie.
Wzór na  PKB wygląda następująco:
PKB=M3*Wc
gdzie PKB-Produkt krajowy brutto – czyli ilość wydawanych pieniędzy w jednostce czasu
M3-podaż pieniądza M3
Wc- szybkość obiegu pieniądza

Jeżeli wyrazimy PKB jako iloczyn ilości zakupionych towarów w jednostce czasu N i poziomu cen C, to otrzymamy:

N*C=M3*Wc

 

Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym parametrom. PKB w Polsce rośnie prawie zawsze szybciej niż inflacja. Można zatem powiedzieć, że Parametr ten leży w prawidłowym przedziale. Ponieważ oznacza on ilość pieniędzy jakie wydajemy w jednostce czasu,
nie do końca wiadomo czy rośnie on szybciej niż inflacja z powodu wzrostu produkcji, czy wzrostu zadłużenia.
Szybkość obiegu pieniądza zatem maleje, a podaż pieniądza, jak łatwo zauważyć rośnie szybciej niż PKB.

Kto ma wpływ na te parametry?
Podaż pieniądza M3 zależy głównie od tego, ile banki udzieliły kredytów. Wpływ na to mają parametry ilościowe, jak stopa rezerwy obowiązkowej, które bank centralny może zmieniać. Jednak NBP praktycznie ich nie używa.
Na szybkość obiegu pieniądza ma wpływ przede wszystkim opłacalność oszczędzania, a ta zależy od inflacji i stóp procentowych. Im bardziej opłaca się oszczędzać tym niższa szybkość obiegu pieniądza. Bank centralny reguluje inflację modyfikując odpowiednio stopy procentowe. Steruje więc szybkością obiegu pieniądza, aby utrzymać założony cel inflacyjny.
Oprócz tego na szybkość obiegu pieniądza ma wpływ zachowanie osób i instytucji obracających pieniądzem i polityka rządu. Jednak wpływ tych czynników na szybkość obiegu pieniądza jest kompensowany przez bank centralny przy pomocy stóp procentowych.
Aby to lepiej zrozumieć, wyobraźmy sobie przykład dotyczący ogrzewania budynku. Temperatura wewnątrz budynku zależy od trzech parametrów: temperatury zewnętrznej, mocy włączonego ogrzewania oraz przewodności cieplnej ścian budynku.
Jeśli jednak zastosujemy regulator temperatury, który będzie zmieniał moc ogrzewania tak, aby uzyskać temperaturę zadaną – temperatura wewnątrz budynku uniezależni się od temperatury na zewnątrz i od przewodności ścian.
Temperatura na zewnątrz będzie zależna jedynie od celu regulacji, a w tym wypadku celem jest jakaś temperatura zadana. Jednak określona temperatura nie musi być celem. Celem może być stabilizowanie jakiejś innej wielkości, która jest zależna od temperatury.
Jeśli wielkość zadana będzie funkcją temperatury i wilgotności Z=f(T,w), to ostatecznie temperatura zadana będzie zależna od wilgotności. Tak więc zastosowanie regulacji spowoduje w tym wypadku nie tylko uniezależnienie temperatury od wielkości, od których zależała wcześniej, i uzależnienie od wielkości, od których wcześniej nie zależała (w tym wypadku wilgotności).
Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku szybkości obiegu pieniądza. Ponieważ bank centralny wykorzystuje szybkość obiegu pieniądza do regulacji inflacji, czynniki które miałyby wpływ na szybkość obiegu pieniądza w wypadku braku regulacji, tracą ten wpływ.
Jednocześnie zaczynają mieć wpływ na nią te wielkości, które występują we wzorze łączącym szybkość obiegu pieniądza z celem, którym w tym wypadku jest określona inflacja.
Wzór ten wygląda następująco:
N*C=M3*Wc
Z parametrów występujących we wzorze o C i M3 decyduje bank centralny. Rząd może mieć jedynie wpływ na ilość kupowanych towarów N. Ponieważ N*C=PKB rośnie, ewentualny wpływ rządu nie mógł być przyczyną spadku szybkości obiegu pieniądza.
Jedyną możliwą przyczyną tak długotrwałego spadku szybkości obiegu pieniądza jest wzrost podaży pieniądza M3 (czyli ilości pieniądza), i to wzrost szybszy niż wzrost PKB.
Na podaż pieniądza, jak wiemy wpływ ma głównie ilość kredytów udzielanych przez banki. Dziesiątki lat temu prawie wszystkie pieniądze były trzymane w gotówce. Podaż pieniądza była więc zbliżona do ilości pieniądza gotówkowego.
Teraz prawie wszyscy trzymają pieniądze w banku. Bank jednak każdy wpłacony do niego pieniądz prawie w całości pożycza, zostawiając tylko niewielką rezerwę obowiązkową (w Polsce 3,5%). Z tych pożyczonych pieniędzy też zostawia rezerwę, a resztę pożycza następnej osobie.
System bankowy może zatem rozmnożyć wpłacone do niego pieniądze dwudziesto ośmio krotnie(przy stopie rezerwy obowiązkowej 3,5%). Stąd prawdopodobnie bierze się nadmierny wzrost podaży pieniądza.
Bank centralny może ten przyrost kompensować po stronie podaży pieniądza podnosząc stopę rezerwy obowiązkowej. Jednak tego nie robi, a kompensuje wzrost podaży pieniądza spadkiem szybkości jego obiegu.
W wykładzie Tomasza Banysia (około 31 minuty) są umieszczone informacje jak szybkość obiegu pieniądza zmieniała się w poszczególnych latach.
Jeśli porównamy te dane z danymi na temat inflacji i stóp procentowych w poszczególnych latach, to zobaczymy że wzrostowi szybkości obiegu pieniądza towarzyszył spadek stóp procentowych lub wzrost inflacji.
Jeśli dodatkowo porównamy te dane z poziomem deficytu budżetowego, to zobaczymy że akurat w tych latach gdy szybkość obiegu pieniądza rosła, rósł też deficyt budżetowy. Są to więc naturalne efekty cykli ekonomicznych, gdzie w czasie kryzysu zwiększa się deficyt i obniża stopy procentowe.
Wzrost szybkości obiegu pieniądza w latach 2002 i 2004 był okupiony dużym osłabieniem złotówki – euro wzrosło z 3,40zł w 2001 do 4,80 w 2004.

Jakie są skutki spadku szybkości obiegu pieniądza?

Spadkowi szybkości obiegu pieniądza w Polsce towarzyszy wysoka, w porównaniu z innymi krajami opłacalność oszczędzania (różnica między oprocentowaniem lokat, a inflacją), która zachęca wszystkich aby oszczędzali w złotówkach.
Skutkiem tego coraz więcej zagranicznych inwestorów oszczędza w złotówkach, a więc pożycza Polakom, bo oprocentowanie jest wyższe. Im więcej jest tych inwestorów tym bardziej złotówka jest wrażliwa na informacje o Polsce.
W razie jakichś negatywnych informacji- nawet nieprawdziwych – ci inwestorzy mogą się zdecydować na ucieczkę. W obawie przed załamaniem złotówki NBP będzie zmuszony do drastycznego podniesienia stóp procentowych,
co uczyni z nas znacznie tańszą siłę roboczą niż obecnie.
Jaki związek ma szybkość obiegu pieniądza z zachowaniem pracodawców?
Szybkość obiegu pieniądza jest związana z opłacalnością oszczędzania. Opłacalność oszczędzania ma pływ na decyzje inwestorów czy zainwestować w przedsiębiorstwa, czy wybrać inwestycję pieniężną (lokatę czy obligacje).
Minimalny przewidywany zysk, który spowoduje, że inwestor wybierze inwestycję w przedsiębiorstwa wynosi:
Zp=Zd+Pr

gdzie Zp- przewidywany zysk przedsiębiorstwa, Zd – potencjalny zysk z depozytów (lokaty lub obligacje), Pr- premia za ryzyko

Premia za ryzyko zależy jedynie od poziomu ryzyka inwestycji w przedsiębiorstwa i od motywacji inwestorów
Spróbujmy teraz oszacować Zp na podstawie danych dotyczących giełdy. W roku 2009 mediana ilorazu rocznego zysku i ceny akcji wynosiła dla spółek WIG20 około 11%. Na Przełomie 2014 i 2015 wynosiła około 9%. Na Przełomie 2017 i 2018 wynosi około 5%. Odrzućmy skrajne wartości i przyjmijmy wartość 9% do dalszych obliczeń.
WIBOR 1M w Polsce wynosi obecnie 1,65%, w strefie euro : -0,369%. Różnica między tymi stopami wynosi 2,02%. Roczna inflacja w Polsce za 2017: 2,0%, w Niemczech: 1,7% różnica: -0,3%.
Można więc powiedzieć, że oszczędzając w złotówkach można zyskać po odjęciu inflacji 1,72% więcej niż oszczędzając w Niemczech w Euro.
Jeśli więc założymy ten sam poziom ryzyka i w Polsce i w Niemczech to jeśli polscy przedsiębiorcy potrzebują zysku 9% w skali roku, to niemieckim przedsiębiorcom wystarczy 7,3% zysku w skali roku.
Ta różnica w poziomie zysku będzie się objawiała niższymi płacami w Polsce, wyższym bezrobociem i gorszymi narzędziami.
Jeżeli założymy, że wydajność pracy Polaka i Niemca jest taka sama i że dysponują oni takimi samymi narzędziami, to taka różnica w procentowym zysku pracodawcy spowodowałaby następującą różnicę w wynagrodzeniu:

Wprowadźmy następujące oznaczenia:
Zn-zysk przedsiębiorcy w Niemczech w stosunku do zainwestowanej kwoty
Zp-zysk przedsiębiorcy w Polsce w stosunku do zainwestowanej kwoty
Pp- pensja Polaka obecnie
Pn- pensja Niemca obecnie
Ppn – pensja Polaka po zredukowaniu stosunku zysku przedsiębiorcy do zainwestowanej kwoty do poziomu jaki występuje w Niemczech
E-efekt pracy pracownika (polskiego lub niemieckiego)

Zn+Pn=Zp+Pp=E

E=Zp+Pp=Zp*(Zn/Zp)+Zp*(1-Zn/Zp)+Pp=Zn+Zp*(1-Zn/Zp)+Pp

Ppn=Zp*(1-Zn/Zp)+Pp=(Zn+Pn-Pp)*(1-Zn/Zp)+Pp

Jeżeli założymy, że Zn>0 otrzymamy:

Ppn>(Pn-Pp)*(1-Zn/Zp)+Pp

Po wstawieniu Pn=5*Pp i Zn/Zp=7,3/9 otrzymujemy:
Ppn>4*Pp*(1,7/9)+Pp
Ppn>1,75*Pp

Czyli stąd wniosek, że samo zmniejszenie opłacalności oszczędzania w Polsce do poziomu niemieckiego spowoduje wzrost pensji Polaków ponad 1,75 krotny
Dla porównania zmniejszenie opłacalności oszczędzania o 2% powinno spowodować wzrost pensji Polaków ponad 1,89 krotny, a zmniejszenie opłacalności oszczędzania o 3% – wzrost pensji Polaków ponad 2,33 krotny.
Należy jednak pamiętać, że im niższa opłacalność oszczędzania tym większe oscylacje koniunktury, o czym pisałem w opracowaniu: “Cybernetyczna analiza  metod polityki pieniężnej”.
Należy również wziąć pod uwagę, że proces dochodzenia do takiej opłacalności oszczędzania będzie się wiązał z przejściowym osłabieniem złotówki z powodu ucieczki inwestorów zagranicznych od lokat złotówkowych,
dlatego nie powinien trwać zbyt krótko. Im krótszy okres jego trwania, tym silniejsze przejściowe osłabienie złotego.

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s