Zastosowanie cybernetycznej teorii Mariana Mazura do analizy pracy organizmu ludzkiego ze szczególnym uwzględnieniem funkcji wątroby

Prof. Marian Mazur zaliczył organizm ludzki do systemów autonomicznych, czyli takich, które same sobą sterują zgodnie z własnym interesem.

Poniższy rysunek przedstawia wzorzec systemu autonomicznego przedstawiony przez prof. Mariana Mazura.

watr1

Homeostat (Hom) jest członem, który odpowiada za sterowanie systemu (w tym przypadku organizmu) zgodnie z jego interesem. W przypadku człowieka homeostat, to zbiór wszystkich narządów, które biorą udział w sterowaniu organizmem zgodnie z jego interesem.

Akumulator (Ak) to człon, odpowiadający za gromadzenie i przetwarzanie energomaterii.

Alimentator (Al), to człon, który odpowiada za pobieranie energomaterii z otoczenia.

Jeżeli zastanowilibyśmy się jakie miejsce zajmuje w tym systemie wątroba, to zaliczylibyśmy ją częściowo do akumulatora, ponieważ zajmuje się gromadzeniem i przetwarzaniem energomaterii (np. gromadzenie witamin, przetwarzanie węglowodanów na tłuszcze). Zaliczylibyśmy ją też częściowo do alimentatora, który zajmuje się pobieraniem energomaterii, ponieważ wątroba zajmuje się m.in. trawieniem. Ponieważ człowiek jest systemem autonomicznym, to jego wątroba musi być sterowana przez jego homeostat zgodnie z jego interesem.

Funkcje wątroby.

Funkcje wątroby można podzielić na następujące grupy:

  • pobieranie i przetwarzanie energomaterii
  • gromadzenie energomaterii
  • wydalanie toksyn
  • regeneracja wątroby

Do funkcji pobierania i przetwarzania energomaterii zaliczamy: trawienie, przetwarzanie węglowodanów na tłuszcze, przetwarzanie białek na węglowodany lub tłuszcze, produkcja ciał ketonowych, przetwarzanie aminokwasów na białka

Do funkcji gromadzenia energomaterii zaliczamy: przetwarzanie glukozy na glikogen i gromadzenie go w wątrobie, gromadzenie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K), gromadzenie witaminy B12, żelaza i innych substancji, które wątroba gromadzi.

Do funkcji wydalania toksyn zaliczamy wydalanie wszystkich toksyn rozpuszczalnych w tłuszczach, a także tych toksyn nierozpuszczalnych w tłuszczach, których nie potrafią wydalić nerki: np. alkohol, lub przetwarzanie amoniaku (produkt uboczny trawienia białek) na mocznik, który mogą wydalić nerki.

Zgodnie z definicją Mariana Mazura interes systemu polega na maksymalizacji ilości stopni swobody tego systemu. Oznacza to w przypadku wątroby z jednej strony zgromadzenie jak największych rezerw witamin i innych składników, które ona gromadzi. Gwarantuje to zachowanie sprawności organizmu, nawet w przypadku, gdy ilość tych substancji w pożywieniu jest niewystarczająca. Kolejnym celem organizmu zgodnym z jego interesem jest również zachowanie jak największych zasobów wątroby na wydalanie toksyn, które potencjalnie mogą się pojawić w pożywieniu. Kolejnym celem organizmu zgodnym z jego interesem jest również zgromadzenie odpowiednich zapasów energii w tkance tłuszczowej, na wypadek braku pożywienia. Cele te są po części sprzeczne, ponieważ zgromadzenie maksymalnej możliwej ilości witamin oznacza wykorzystanie do tego celu wszystkich zasobów wątroby i brak tych zasobów na pobieranie energomaterii i wydalanie toksyn. Z kolei pozostawienie wszystkich zasobów wątroby na wydalanie toksyn i pobieranie energomaterii będzie oznaczało brak rezerw witamin i żelaza. W przypadku niedostatecznej podaży tych substancji w pożywieniu musiałoby dojść do problemów organizmu w wykonywaniu jego podstawowych funkcji. Również ilość tkanki tłuszczowej powinna być odpowiednia, tak żeby zapewnić rezerwy energii na odpowiednio długi czas. Nadmiar tkanki tłuszczowej prowadzi do zwiększenia zapotrzebowania na energomaterię całego organizmu (trzeba dźwigać i odżywiać większą masę własną – rośnie moc jałowa) i tym samym wyższe obciążenie różnych organów, również wątroby. Rośnie bowiem zapotrzebowanie na kalorie, na białko, rośnie ilość kalorii w postaci glikogenu, które wątroba musi gromadzić, rośnie również ilość toksyn do wydalenia. Spada więc ilość zasobów wątroby, które mogłyby być wykorzystane w razie spożycia większej ilości toksyn. Decydowaniem o tym na jaki cel przeznaczyć jaką część zasobów wątroby zajmuje się homeostat. Również homeostat decyduje jaką ilość tkanki tłuszczowej zgromadzić. Homeostat postępuje tu zgodnie z definicją Mariana Mazura – stara się doprowadzić do jak największej ilości stopni swobody. Tak więc z punktu widzenia definicji Mazura funkcje wątroby możemy podzielić na następujące grupy:

  • dostarczenie mocy jałowej (niezbędnej dla życia człowieka)
  • dostarczenie mocy roboczej (potrzebnej do poruszania się, wykonywania pracy)
  • funkcje, których brak lub niedobór prowadzi do nieprawidłowych komórek lub tkanek (np. wydalanie toksyn, zgromadzenie witamin potrzebnych do następnego posiłku)
  • funkcje, których brak lub niedobór zwiększa jedynie prawdopodobieństwo nieprawidłowych komórek lub tkanek (gromadzenie witamin).

Jeśli organizm zdecydowałby o nie dostarczeniu mocy jałowej (potrzebnej do pracy najważniejszych organów), oznaczałoby to dla niego śmierć. Organizm nie może więc zrezygnować z dostarczania tej mocy. Moc roboczą może zmniejszać, generując uczucie zmęczenia. Zmniejsza to jednak możliwości zdobywania pożywienia. Istnienie nieprawidłowych komórek lub tkanek może prowadzić do gorszego jego funkcjonowania (np. zwiększając moc jałową, potrzebną do przeżycia) lub po nagromadzeniu się uszkodzeń – nawet do śmierci.

Organizm więc będzie rezygnował z tych funkcji w następującej kolejności: najpierw te, które wiążą się jedynie z prawdopodobieństwem doprowadzenia do nieprawidłowych tkanek (gromadzenie witamin i rezerw kalorycznych), potem te, których brak wiąże się z nieprawidłowymi tkankami w miarę możliwości w połączeniu z generowaniem uczucia zmęczenia w celu ograniczenia uszkodzeń (np. zmęczenie osoby chorej na cukrzycę).

Co się dzieje gdy rośnie obciążenie wątroby lub jest ona częściowo uszkodzona?

Organizm musi w tej sytuacji podjąć decyzję, która funkcja wątroby jest ważniejsza, a z której może zrezygnować. Mógłby np. wykorzystać do innych zadań tą część wątroby, która aktualnie nie robi nic, i czeka w pogotowiu na wypadek pojawienia się większej niż zwykle ilości toksyn do wydalenia. W takiej sytuacji maleje rezerwowa ilość zasobów wątroby, które może ona wykorzystać w razie spożycia większej ilości toksyn. Jednak zmniejszanie się tylko tego parametru spowodowałoby duży spadek odporności na jeden czynnik – przypadkową większą ilość toksyn – i brak zmiany odporności organizmu na inne czynniki np. brak witamin w pożywieniu. Spowodowałoby, że ilość toksyn, która wcześniej była nieszkodliwa doprowadzi do uszkodzenia komórek w organizmie. Nie jest to zgodne z interesem organizmu, aby tak szybko spadała odporność na jeden czynnik, a nie spadała odporność na inne czynniki. Ilość stopni swobody dramatycznie bowiem spadnie jeśli człowiek będzie musiał bardzo zwracać uwagę na to, by ilość toksyn w jego pożywieniu nie była wyższa od przeciętnej ilości toksyn. Dlatego w takiej sytuacji organizm stara się zwiększyć rezerwowe moce wątroby przeznaczone na ten cel, zmniejszając zasoby wątroby przeznaczone na inne cele. Redukuje więc zapasy witamin i żelaza i zwiększa zapasowe zasoby przeznaczone na wydalanie większej ilości toksyn. Czyni to nie przetwarzając beta karotenu na witaminę A lub przetwarzając go mniej, nie produkując witaminy D w czasie nasłonecznienia lub produkując jej mniej, a jeśli to nie wystarczy – część witamin odkłada w tkance tłuszczowej.

Zjawisko to występuje również, gdy rośnie ciężar ciała np. wskutek gromadzenia tkanki tłuszczowej, ponieważ wzrasta zapotrzebowanie energetyczne, tzw. moc jałowa (większa energia jest potrzebna do dźwigania większej masy). Dlatego organizmy osób otyłych z powodu gromadzenia toksyn w tkance tłuszczowej, mogą gromadzić jedynie małe ilości witamin w wątrobie, lub nawet nie gromadzić ich wcale, a dokładniej gromadzić ich tyle, ile potrzeba do następnego posiłku. Wtedy organizm ma ciągle możliwość uniknięcia nieprawidłowości funkcjonowania swoich komórek i tkanek z powodu niedoboru witamin. W takim wypadku należy dostarczać ich odpowiednią ilość przy każdym posiłku. Dostarczenie ich w jednej dobowej dawce może nie wystarczyć. Organizm bowiem będzie się starał przyswoić tylko tyle ile potrzebuje do następnego posiłku, a jeśli to niemożliwe zgromadzić w tkance tłuszczowej. Jeśli zabraknie na ten cel miejsca w tkance tłuszczowej – wystąpią objawy przeciążenia wątroby lub przedawkowania witaminy. Jeśli czyjaś wątroba jest tak mocno obciążona, że nie gromadzi ona witamin, to podając witaminę rozpuszczalną w tłuszczach w jednorazowej dawce zgodnej z dziennym zapotrzebowaniem np. rano doprowadzi się do objawów przedawkowania witaminy rano, a następnie jej niedoboru wieczorem. Widząc dalej objawy niedoboru większość lekarzy popełni zapewne błąd zwiększając dawkę witaminy w suplementach, doprowadzając jedynie do większego jej przedawkowania bezpośrednio po jej przyjęciu, a niedobór tej witaminy kilka godzin po jej przyjęciu będzie taki sam jak był przedtem. Nie jest bowiem w przypadku takiej osoby problemem większe zapotrzebowanie na witaminę, tylko brak zasobów na jej gromadzenie przez wątrobę. Osoby takie powinny przyjmować witaminę małymi dawkami odpowiednio często. Dotyczy to zarówno suplementów jak i witamin dostarczanych z pożywieniem.

Co w sytuacji, gdy wątroba nie może wykonywać wszystkich swoich zadań z powodu braku zasobów?

W pierwszej kolejności toksyny rozpuszczalne w tłuszczach odkładane są w tkance tłuszczowej

w celu późniejszego wydalenia. Jednak proces ten powoduje, że tłuszcz w którym toksyny zostały odłożone przestaje pełnić rolę zapasu energii. Pełni teraz rolę magazynu toksyn. Spalenie tego tłuszczu oznacza bowiem uwolnienie się z powrotem tych toksyn do krwiobiegu. Nie zawsze organizm jest na to gotowy i nie zawsze wątroba dysponuje wolnymi zasobami, aby te toksyny wydalić. Dlatego musi on zgromadzić dodatkową ilość tkanki tłuszczowej, aby się zabezpieczyć przed taką sytuacją. Zgromadzenie dodatkowej tkanki tłuszczowej spowoduje zwiększenie zapotrzebowania energetycznego (wzrost mocy jałowej), a to z kolei spowoduje dodatkowe obciążenie wątroby gromadzeniem dodatkowej ilości energii w postaci glikogenu, a także zwiększoną ilością toksyn, które trzeba wydalić. To spowoduje zmniejszenie rezerwowych zasobów wątroby na wypadek spożycia większej ilości toksyn. Aby temu przeciwdziałać organizm zmniejsza ilość witamin. Jednak jeśli proces ten postępuje, organizm przestaje gromadzić witaminy w wątrobie. Dalszy wzrost przeciążenia wątroby powoduje, że organizm musi jeszcze z czegoś zrezygnować. Ma do wyboru rezygnację z pobierania energomaterii, rezygnację z wydalania toksyn i rezygnację z przetwarzania cukru na glikogen i gromadzenia go w wątrobie. Z pobierania energomaterii zrezygnować nie może, bo to oznacza śmierć. Pozostaje wydalanie toksyn i gromadzenie cukru w formie glikogenu. Cukier w nadmiarze działa na organizm podobnie jak toksyna. Powoduje miażdżycę, uszkodzenie nerek itp. Jednak w odróżnieniu od innych toksyn wątroba nie musi cukru wydalać. Jeśli więc nadmiar toksyn jest chwilowy organizm ma do wyboru zrezygnować z gromadzenia pewnej ilości cukru, a w zamian uzyskać dodatkowe zasoby wątroby, które przez cały czas mogą służyć do wydalania toksyn. Po wydaleniu toksyn może wrócić do gromadzenia cukru w optymalnej ilości. Alternatywą jest dłuższe oddziaływanie toksyn na organizm, być może nawet nieskończone. Jest więc oczywiste, że organizm wybierze ograniczenie gromadzenia cukru. Dzięki z chwilowej rezygnacji z gromadzenia cukru organizm pozbywa się toksyn, a poziom cukru wraca do normy z powodu jego spalania przez komórki organizmu. Jeśli stan taki występuje ciągle, prowadzi do ciągłego podwyższenia poziomu cukru we krwi, czyli cukrzycy typu II. Gdyby jednak organizm nie zrezygnował z gromadzenia cukru w wątrobie, doszło by do stanu poważniejszego, tzn. gromadzenia coraz większej ilości toksyn w organizmie i toksyczne na niego działanie. Prowadzi to do stłuszczenia wątroby lub marskości.

Rys 1. Przeznaczenie zasobów wątroby w przypadkach:

A) Zdrowa wątroba, normalna masa ciała i normalne obciążenie toksynami

watr2

C) Wątroba nieuszkodzona, ale mocniej obciążona z powodu otyłości lub większej ilości toksyn w pożywieniu

watr3-1-e1564939092142.jpg

Rys. 2 Dalsze zmniejszenie wydolności wątroby (lub zwiększenie jej obciążenia):

watr4

 

Jak należy się odżywiać aby cieszyć się zdrową wątrobą?

Wątroba może się sama regenerować. Aby to nastąpiło należy dostarczyć jej odpowiednich substancji do regeneracji. Warunkiem koniecznym tej regeneracji jest również usunięcie przeciążenia wątroby. Aby to nastąpiło należy:

  1. Spożywać w miarę możliwości dokładnie tyle białka ile organizm potrzebuje. Nadmiar białka powoduje, że wątroba musi przetwarzać więcej amoniaku powstałego przy trawieniu białka na mocznik. Nadmiar białka przetwarza ona również na węglowodany. Z kolei niedobór białka w stosunku do kalorii powoduje, że organizm dąży do przyjęcia takiej ilości białka jakiej potrzebuje, co skutkuje nadwyżką kalorii. Ta nadwyżka jest odkładana w tkance tłuszczowej. Jeśli nie mamy wystarczającej ilości tłuszczu w pożywieniu, wątroba musi przetwarzać glukozę na tłuszcz.
    Osoby ze zdrową wątrobą powinny spożywać nieco więcej białka niż potrzebują, aby zapobiec niedoborowi wskutek błędnego założenia ilości potrzebnego białka.
  2. Zmniejszyć w pożywieniu ilość toksyn, które usuwa wątroba.
  3. Zmniejszyć ilość glikogenu gromadzonego w wątrobie (osoby ze zdrową wątrobą i bez nadwagi nie powinny się tym punktem przejmować) .
    Cel ten mo
    żna osiągnąć częściowo zmniejszając porcje i zwiększając częstotliwość posiłków. Jednak zmniejszenie porcji i zwiększenie częstotliwości i tak będzie wymagało dość sporych ilości glukozy zgromadzonej w formie glikogenu. Innym, skuteczniejszym sposobem jest zastąpienie węglowodanów w diecie tłuszczami. Nie powinniśmy ograniczać węglowodanów do zera, ponieważ wtedy wątroba musi przetwarzać tłuszcze na ciała ketonowe, gdyż nie potrafi spalić tłuszczy bez pewnej ilości węglowodanów. Optymalne jest więc spożywanie tylko takiej ilości węglowodanów jakie są konieczne do spalania tłuszczy bez produkcji ciał ketonowych. Jednak spożywanie tłuszczy wiąże się z możliwością spożywania toksyn rozpuszczalnych w tłuszczach, a te muszą być wydalone przez wątrobę. Dlatego warto się przyjrzeć tłuszczom, którymi mielibyśmy zastąpić węglowodany. Czy toksyny zgromadzone w tych tłuszczach nie będą przypadkiem wyższym obciążeniem dla wątroby niż gromadzenie glukozy w formie glikogenu? Kolejną sprawą są witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. Część tłuszczów zawiera dużo witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Kiedy tłuszcz staje się naszym głównym paliwem, możemy przyjmować znacznie wyższe ilości tych witamin niż potrzebujemy. Warto się zastanowić, czy mamy gdzie te nadwyżki gromadzić.
  4. Wbrew pozorom dieta beztłuszczowa nie prowadzi do zaprzestania produkcji żółci przez wątrobę i jej odciążenia, ponieważ żółć potrzebna jest również do wydalania toksyn. Jednak substancje potrzebne do produkcji żółci (cholesterol) możemy organizmowi dostarczyć lub nie. W przypadku gdy nie dostarczymy cholesterolu, wątroba musi go wyprodukować, co stanowi dodatkowe obciążenie. Widać tu przy okazji, że hamowanie produkcji cholesterolu przy pomocy leków może doprowadzić do zbyt małej produkcji żółci by odprowadzić toksyny z wątroby, co może skutkować jej uszkodzeniem. Dieta beztłuszczowa w sytuacji wydalania dużej ilości toksyn przez wątrobę może prowadzić do powstawania kamieni żółciowych, ponieważ żółć musi być produkowana w celu wydalenia toksyn, a ta gdy jest nie wykorzystana przez jelita, jest zagęszczana w woreczku żółciowym.

 

Tłuszcze

Jeden z głównych rodzajów toksyn wydalanych przez wątrobę są toksyny rozpuszczalne w tłuszczach. Mogą one być magazynowane w tkance tłuszczowej przez organizm, jeśli nie wystarcza zasobów wątroby, aby je wydalić. Toksyny nierozpuszczalne w tłuszczach jak amoniak czy alkohol nie mogą być zgromadzone w tkance tłuszczowej i muszą być wydalone. Podobnie w tkance tłuszczowej mogą być gromadzone witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, albo w celach zgromadzenia rezerw tych witamin, bądź w przypadku nadmiernej ich ilości w organizmie.

Podzielmy tłuszcze na trzy grupy:

  • pochodzące z tkanki tłuszczowej zwierząt
  • pozostałe tłuszcze zwierzęce
  • tłuszcze roślinne

Jeżeli przyjrzymy się tłuszczom z tkanki tłuszczowej zwierząt, to jest to zapasowe źródło energii. Organizm zwierzęcia dąży do tego, aby to źródło było jak najlepsze, tzn. wolne od toksyn i od nadmiaru witamin. Jeśli istotnie cel ten został przez zwierzę zrealizowany, to tłuszcz pochodzący z jego tkanki tłuszczowej będzie stanowił świetne odciążenie dla wątroby (pod warunkiem zachowania odpowiednich proporcji z białkiem i węglowodanami). Jeśli jednak zwierzę nie miało odpowiednich warunków do realizacji tego celu i w tkance tłuszczowej występuje duża ilość nagromadzonych toksyn lub witamin, to tłuszcz ten będzie bardzo szkodliwym pożywieniem dla wątroby człowieka.

Jeśli bowiem wątroba zwierzęcia jest przeciążona, to odkłada ono toksyny w swojej tkance tłuszczowej. Organizm człowieka, który zjada ten tłuszcz, musi te toksyny wydalić. Podobnie jest z nadmiarem witamin – organizm człowieka musi coś z tym nadmiarem zrobić. W latach siedemdziesiątych Jan Kwaśniewski opracował swoją dietę, którą leczył cukrzycę, miażdżycę a nawet marskość wątroby. W tym czasie świnie, z których pochodził tłuszcz stanowiący główne źródło energii odżywiały się naturalnie. Dużą część pożywania tych świń stanowiły przeważnie ziemniaki. Tymczasem sposób odżywiania świń w Polsce zmienił się bardzo od tego czasu. Główną paszę stanowi obecnie kukurydza, a przy pomocy hormonów osiąga się przyśpieszenie wzrostu świń około dwukrotne. Również normą stało się stosowanie pestycydów. Skrócenie czasu wzrostu świń przy pomocy hormonów musi stanowić znaczne obciążenie dla wątroby zwierzęcia. Organizm musi przyjąć wyraźnie więcej pokarmu, w tym białka, przetworzyć więcej amoniaku pochodzącego z białka na mocznik, więcej węglowodanów przetworzyć na tłuszcz i wydalić więcej toksyn. Z tego powodu istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo przeciążenia wątroby (choćby chwilowego), które poskutkuje zgromadzeniem toksyn w tkance tłuszczowej. Podobnie odżywianie się kukurydzą zamiast ziemniakami też stanowi obciążenie dla wątroby. Ilość białka przypadającego na jednostkę energii w przypadku kukurydzy jest znacznie większa niż w przypadku ziemniaków. Organizm dąży do spożycia minimum takiej ilości kalorii jakiej potrzebuje i minimum takiej ilości białka jakiej potrzebuje. Ponieważ w przypadku kukurydzy, ma sporą nadwyżkę białka – wątroba jest bardziej obciążona, co może doprowadzić do gromadzenia toksyn w tkance tłuszczowej. W literaturze również można znaleźć informacje o problemach z mikotoksynami w przypadku kukurydzy, a one również obciążają wątrobę. Tak więc, aby tłuszcz z tkanki tłuszczowej zwierzęcia był zdrowy, zwierzę powinno być karmione paszą o niższej zawartości białka w stosunku do kalorii i wzrost zwierzęcia nie powinien być sztucznie przyśpieszany np. przy użyciu hormonów. Istnieje jeszcze kwestia wpływu pestycydów na obciążenie wątroby. Wpływ ten należy ustalić przy pomocy badań empirycznych. Załóżmy, że istnieje roślina, zawierająca pewną ilość toksyn obciążających wątrobę. Załóżmy, że jeżeli człowiek, nie posiadający zasobów w wątrobie na usuwanie tej toksyny by się nią żywił, tak że stanowiłaby główne źródło energii, to w ciągu całego życia zgromadziłby tyle toksyn w tkance tłuszczowej, że byłaby ona nasycona toksynami w 10%. Jeśli ta roślina stanowiłaby paszę dla zwierzęcia bez rezerw wątrobowych na jej usuwanie, to w ciągu całego życia zwierzę zgromadziłoby również w tkance tłuszczowej 10% i ilości toksyn, jaką maksymalnie można zgromadzić w danej ilości tłuszczu. Człowiek żywiący się tą rośliną będzie więc w dobrym stanie zdrowia. Spożywanie tej rośliny spowoduje wzrost całkowitej ilości tłuszczu o około 10%. Jeśli zdrowy człowiek posiada około 10kg tłuszczu, to omawiany człowiek będzie go posiadał o 1kg więcej. Tak niska nadwaga nie stwarza żadnego problemu zdrowotnego. Podobnie zdrowe będzie zwierzę, które tę roślinę jadło. Jeśli jednak człowiek zacznie jeść tłuszcz z tego zwierzęcia, tak że stanie się on głównym źródłem energii, a człowiek ten nie będzie miał zasobów wątrobowych na wydalanie tej toksyny, to 10% z całego spożywanego tłuszczu będzie musiał odkładać w formie tkanki tłuszczowej. Jeśli założymy, że człowiek ten będzie spożywał dziennie 300g tego tłuszczu, to miesięcznie spożyje go 9kg. Czyli będzie musiał tyć w tempie 0,9kg miesięcznie. Dla zdrowia to prawdziwa katastrofa, która szybko doprowadzi do otyłości, potem cukrzycy, następnie stłuszczenia wątroby i marskości. Jeśli więc jakaś roślina zawiera toksyny obciążające wątrobę, to nieporównywalnie lepszym rozwiązaniem jest spożywanie tej rośliny niż spożywanie tłuszczu z tkanki tłuszczowej zwierzęcia, które spożywało tę roślinę.

Jeżeli przyjrzymy się pozostałym tłuszczom zwierzęcym, tj. tłuszczu mlecznym i pochodzącym z jajek, to nie stanowią one magazynu toksyn, lecz źródło energii. Pojawienie się toksyn rozpuszczalnych w tłuszczach w jajkach lub mleku może nastąpić jedynie wtedy, gdy organizm matki otrzymał tak dużą ilość toksyn, że nie mógł ich ani wydalić ani zmagazynować w swojej tkance tłuszczowej. Ilość witamin w mleku czy jajku powinna być dokładnie taka jakiej organizm dziecka zwierzęcia potrzebuje. Jeśli weźmiemy więc pod uwagę tłuszcz mleczny (masło), to jest ono świetnym paliwem pomocniczym, dla osób z chorą wątrobą. Jeśli od mleka oddzielimy tłuszcz, to w tłuszczu znajdą się wszystkie witaminy rozpuszczalne w tłuszczu. Będzie ich więc więcej w tym tłuszczu w przeliczeniu na jednostkę kalorii niż w mleku. Jeśli więc w czystym mleku od krowy było tych witamin tyle ile trzeba (dla cielęcia), to w maśle jest ich za dużo. Dlatego używanie masła jako głównego źródła energii doprowadzi do stanu nadmiaru witamin u osób chorych na wątrobę, które nie mają już możliwości gromadzenia tych witamin ani w wątrobie ani w tkance tłuszczowej. Jednak spożywanie tego tłuszczu w umiarkowanych ilościach jest bardzo korzystne dla zdrowia (zaopatruje organizm w witaminy, zmniejsza obciążenie wątroby gromadzeniem glikogenu lub przetwarzaniem glukozy na tłuszcze). Podobnie sytuacja wygląda z jajkami. Jajko zawiera dokładnie tyle witamin, ile potrzebuje mały kurczak. Jeśli by jajka stały się głównym źródłem białka dla człowieka, to jego zaopatrzenie w witaminy również byłoby bliskie potrzeb, pod warunkiem że nie wprowadzimy dodatkowego źródła witamin. Łączenie jajek z masłem będzie prowadziło do nadmiaru tych witamin (głównie wit. A, chyba, że ilości jednego i drugiego będą małe). Oczywiście nadmiar może być gromadzony w wątrobie lub tkance tłuszczowej, pod warunkiem, że organizm ma taką możliwość. Jeśli jednak połączylibyśmy jajko ze smalcem, tak że jajko stanowiłoby główne źródło białka a smalec główne źródło energii (jak zalecał Jan Kwaśniewski w swojej diecie) uzyskalibyśmy świetne zaopatrzenie organizmu w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (głównie A, uzupełnienie witamin E i K powinno być rozważone), jednak musielibyśmy zadbać aby smalec nie zawierał dużej ilości toksyn. W obecnych czasach jest to bardzo trudne. Oczywiście musimy zadbać o to, by sposób przetwarzania i przechowywania nie powodował pogorszenia jakości tłuszczów zwierzęcych.

Tłuszcze roślinne nie muszą być ani wolne od toksyn, ani nie muszą zawierać optymalnej ilości witamin. W rzeczywistości często zawierają tych witamin o wiele więcej niż organizm potrzebuje. Jeśli bowiem roślina, w której ten tłuszcz się znajduje może być wystarczającym źródłem witamin dla człowieka, to oddzielenie z niej białka i węglowodanów spowoduje, że pozostanie ta sama ilość witamin, a mniej kalorii. Czyli ilość witamin na jednostkę energii będzie większa. Organizm dążąc do zaspokojenia swojego zapotrzebowania energetycznego będzie musiał przyjąć tych witamin więcej niż potrzebuje. U osoby z chorą wątrobą, która nie ma gdzie tych witamin gromadzić pojawią się objawy przedawkowania witamin, jeśli tłuszcz ten będzie głównym źródłem energii. Również należy się przyjrzeć zawartości toksyn w tych tłuszczach. W tym celu należy przeprowadzić badania empiryczne (np. sprawdzić czy w społeczeństwie w którym dany tłuszcz jest głównym tłuszczem czy dużo jest ludzi otyłych i z cukrzycą).

Co się dzieje w przypadku chwilowego obciążenia wątroby dużą ilością toksyn?

W przypadku, gdy te toksyny są rozpuszczalne w tłuszczach można ich nadmiar umieścić w tkance tłuszczowej, jeśli organizm ma taką możliwość. Jeśli jednak występuje nadmiar toksyn nierozpuszczalnych w tłuszczach – nie mogą być one zmagazynowane i muszą być wydalone. Jeśli brakuje w wątrobie zasobów na wydalanie toksyn, a jest jeszcze miejsce w tkance tłuszczowej, organizm może zrezygnować z magazynowania cukru w wątrobie w formie glikogenu, co w większości wypadków spowoduje podwyższenie poziomu cukru. Jeśli walka z zatruciem trwa dłużej niż do następnego posiłku, organizm stara się tak odżywiać, aby jak najmniej obciążać wątrobę odżywianiem. Nie chce więc usuwać amoniaku pochodzącego z trawienia białka ani nie chce gromadzić cukru w formie glikogenu. Dlatego organizm dąży do tego, by w takiej sytuacji odżywiać się wykorzystując rezerwy tłuszczu i białka zgromadzone w organizmie. Aby wątroba nie musiała przetwarzać tłuszczu na ciała ketonowe przy braku węglowodanów, pojawia się apetyt na zjedzenie niewielkiej ilości węglowodanów, ale bez tłuszczu i bez dużej ilości białka (np. kawałek kromki chleba). Człowiek będzie odczuwał potrzebę jedzenia tych węglowodanów bardzo często bardzo małymi porcjami (żeby ich wątroba nie musiała gromadzić).

Co się dzieje jeśli nadmiar toksyn pojawia się często (np. codziennie)?

Stan taki może wystąpić u alkoholików, lub osób które ogólnie odżywiają się dobrze, ale jeden posiłek dostarcza zbyt wiele białka i dużej ilości toksyn. Ludzie np. mają tendencje na obiad zjeść duży kawałek mięsa smażony na jakimś niezdrowym tłuszczu. W początkowym etapie w przypadku posiłku zbyt mocno obciążającego wątrobę nadmiar toksyn rozpuszczalnych w tłuszczach zostaje zgromadzony w tkance tłuszczowej. Z czasem takie powtarzające się przeciążenie doprowadzi do nadwagi. Nadwaga spowoduje jeszcze większe obciążenie wątroby (poprzez wzrost zapotrzebowania organizmu na energię do odżywiania i dźwigania większego organizmu). Jest więc możliwe, że odłożenie toksyn rozpuszczalnych w tłuszczach nie wystarczy, aby odciążyć wątrobę, ponieważ obciążenie toksynami nierozpuszczalnymi w tłuszczach (np. amoniak pochodzący z białka lub alkohol). Wtedy organizm zmniejsza rezerwy wątrobowe glukozy przetworzonej na glikogen. Powoduje to wzrost poziomu cukru we krwi do momentu usunięcia toksyny. Jeśli stan taki często się powtarza, będzie skutkował wystąpieniem w przyszłości podobnych powikłań jak w przypadku cukrzycy, mimo że ani badanie cukru na czczo, ani krzywa cukrowa nic złego nie wykazują. Cukier bowiem podnosi się tylko na pewien czas, po pewnym posiłku (np. obiedzie, grillu) lub po spożyciu alkoholu. Te podobne powikłania do cukrzycowych, to przede wszystkim miażdżyca, która może wystąpić jako skutek częstego przeciążenia wątroby toksynami nierozpuszczalnymi w tłuszczach. Działanie zapobiegające miażdżycy w takiej sytuacji będzie miało zmniejszenie spożycia białka lub toksyn jak alkohol. Zmniejszenie masy ciała, będzie miało działanie zmniejszające prawdopodobieństwo wystąpienia miażdżycy lub zmniejszające skutki, ale nie będzie usuwać całkowicie przyczyny.

Wpływ szczelności układu pokarmowego

Ilość toksyn w pokarmie nie jest równoznaczna z ilością toksyn, jakie organizm ma do wydalenia. Część toksyn może być bowiem zatrzymana przez układ pokarmowy bez wchłaniania ich do krwiobiegu. Przyczyną przeciążenia wątroby może być nie tylko duża ilość toksyn w pożywieniu, ale również wchłanianie przez układ pokarmowy zbyt dużej ilości toksyn z powodu jakiejś wady w układzie pokarmowym (np. nieszczelności). Występowanie i ewentualne przyczyny nieszczelności powinny być badane przy pomocy badań empirycznych. Również dieta mająca na celu zmniejszenie ilości toksyn wchłanianych przez przewód pokarmowy powinna być przedmiotem badań empirycznych.

Rodzaje nadwagi

Ponieważ organizm ludzki jest systemem autonomicznym, dąży on do zachowania prawidłowej masy ciała, jednak ma możliwość zwiększania masy ciała, jeśli jest to uzasadnione jego interesem. Z tezą tą są całkowicie sprzeczne niektóre działania lekarzy, np. poddawanie osób otyłych operacji zmniejszenia żołądka. Zmniejszenie żołądka nie usuwa przyczyny nadwagi, a uniemożliwia przeciwdziałaniu groźniejszym dla zdrowia skutkom.

Generalnie nadwagę możemy podzielić na dwie grupy: nadwagę spowodowaną brakiem lub niedoborem jakiejś substancji przez organizm i nadmiarem jakieś substancji w organizmie. Jeśli organizmowi brakuje jakieś substancji, to może zdecydować o przyjęciu dodatkowej ilości pokarmu, po to by tą substancję pozyskać. Musi sobie jednak poradzić wtedy z nadmiarem pozostałych substancji. Jedną z nich są węglowodany i tłuszcze, które w formie tkanki tłuszczowej są magazynowane. Przyjęcie dużej ilości białka stanowi dla organizmu szczególne obciążenie, jak również magazynowanie go jest kosztowne. Dlatego organizm niechętnie decyduje się na zwiększenie ilości pokarmu w przypadku niedoboru innych substancji niż białko i kalorie. Natomiast w przypadku spożycia mniejszej ilości białka niż wynoszą potrzeby organizm ciągle generuje głód, w celu osiągnięcia odpowiedniej ilości białka. Tak więc główną przyczyną nadwagi spowodowaną niedoborem czegoś będzie niedobór białka w pożywieniu w stosunku do kalorii. Aby uzyskać odpowiednią ilość białka organizm decyduje się na zwiększenie ilości kalorii.

Drugą potencjalną przyczyną nadwagi jest przeciążenie wątroby. Wtedy toksyny magazynowane są w tkance tłuszczowej. Należy rozróżnić dwa przypadki: ciągłe przeciążenie wątroby i chwilowe przeciążenie wątroby. W przypadku ciągłego przeciążenia wątroby odejmowanie sobie pokarmu lub zwiększanie wysiłku fizycznego nie tylko nie prowadzi do trwałego schudnięcia, a nawet może prowadzić do dalszego przeciążenia wątroby i szybszego wzrostu masy ciała. Ilość toskyn zmagazynowanych w tłuszczu nie maleje ze spadkiem ilości pokarmu, ani ze zwiększeniem wysiłku fizycznego. Maleje jedynie ilość zapasów energii, które organizm chcąc realizować swój interes stara się uzupełnić. Zwiększenie wysiłku fizycznego prowadzi natomiast do zwiększenia obciążenia wątroby i w konsekwencji odłożenia większej ilości nowych toksyn w tkance tłuszczowej, co powoduje jeszcze szybsze tycie niż wcześniej. Jeśli przeciążenie wątroby ciągle występuje to nadwaga będzie ciągle rosła, do momentu w którym dalsze zwiększanie masy ciała nie pozwoli się uchronić przed cukrzycą lub stłuszczeniem wątroby. Usunięcie przyczyny przeciążenia wątroby doprowadzi do jej regeneracji (jeśli jest potrzebna) i stopniowego wydalania toksyn z organizmu, co będzie połączone z chudnięciem.

W przypadku gdy przeciążenie wątroby jest czasowe, ale powtarzające się, toksyny będą odkładane w tkance tłuszczowej i masa ciała będzie rosła do momentu gdy ilość toksyn gromadzonej w jednostce czasu zrówna się z ilością toksyn usuwanych z tkanki tłuszczowej w jednostce czasu. Usunięcie toksyn jest możliwe tylko wtedy, gdy nastąpi spalenie tłuszczu, w którym są zgromadzone. Wielkość nadwagi jaka się ustali jest więc związana z tym, ile tłuszczu ze swojej tkanki tłuszczowej spalamy w jednostce czasu. Początkowo przy małej ilości toksyn w tkance tłuszczowej, stężenie tych toksyn będzie bardzo małe, więc ilość usuwanych toksyn bardzo mała. Masa ciała będzie więc mieć tendencje do wzrostu. W miarę wzrostu masy ciała coraz większą część tłuszczu będzie stanowił magazyn toksyn. W pewnym momencie, nastąpi zrównanie się ilości toksyn gromadzonych i usuwanych i masa ciała przestanie się zmieniać. Zależy to od ilości spalanego tłuszczu w jednostce czasu. Jeśli więc ktoś zamiast spożycia posiłku napije się wody i w ten sposób spala tłuszcz, przyczynia się do tego, że jego nadwaga jest mniejsza, chociaż przyczyna nadwagi nie została usunięta. Podobnie jeśli ktoś przez odpowiednio intensywny wysiłek fizyczny spali trochę tłuszczu – przyczyni się do zmniejszenia swojej nadwagi, lecz nie do usunięcia przyczyny.

Również niedoczynność tarczycy, polegająca na zmniejszeniu zużycia energii przez organizm nie jest przyczyną nadwagi, ponieważ organizm nie będzie miał żadnego problemu ze spaleniem zmagazynowanych kalorii później i z wygenerowaniem sygnału głodu później. Jednak jeśli istnieje jakaś inna przyczyna nadwagi (np. z powodu czasowego przeciążenia wątroby), to organizm będzie wolniej spalał tłuszcz z tkanki tłuszczowej z powodu niedoczynności tarczycy. Z tego powodu zrównanie się ilości toksyn odkładanych w tkance tłuszczowej z usuwanymi z tkanki tłuszczowej wystąpi przy znacznie większym stężeniu tych toksyn w tkance tłuszczowej, a to nastąpi przy znacznie większej masie ciała. Przedstawia to poniższa tabela. Jeśli porównamy osobę bez niedoczynności tarczycy z osobą z niedoczynnością tarczycy tak dużą, że zużywa tylko 2/3 energii, którą zużywałaby bez niedoczynności. Zakładamy przy tym, że masa tkanki tłuszczowej osoby bez zgromadzonych toksyn wynosi 10kg. Znak „>” w prawej kolumnie spowodowany jest wzrostem obciążenia wątroby przy wzroście masy ciała. Gdyby ten wzrost pominąć waga wynosiłaby dokładnie tyle. Wzór na ilość toksyn wydalanych z tkanki tłuszczowej wygląda następująco:

W=(mt/(mt+m0))*S

gdzie:

W – ilość toksyn wydalanych z tkanki tłuszczowej w jednostce czasu

mt – masa tkanki tłuszczowej stanowiącej magazyn toksyn

m0 – masa tkanki tłuszczowej nie stanowiącej magazynu toksyn

S – ilość kalorii spalanych w jednostce czasu

Ilości toksyn wydalanych w jednym i drugim przypadku będą sobie równe

(mt1/(mt1+m0))*S1=W=(mt2/(mt2+m0))*S2

mt2=(mt2+m0)*(mt1/(mt1+m0))*S1/S2

mt2=m0*(mt1/(mt1+m0))*S1/S2/(1-(mt1/(mt1+m0))*S1/S2)

Nadwaga bez niedoczynności tarczycy Nadwaga z niedoczynnością tarczycy powodującą spadek zużycia energii o 1/3
5kg >10kg
10kg >30kg
15kg >90kg

Oczywiście nadwaga z prawej kolumny zostanie osiągnięta tylko pod warunkiem, że wcześniej nie wystąpi cukrzyca ani stłuszczenie wątroby.

Nadwaga z powodu wahania poziomu cukru.

Jeżeli ktoś spożywa dużo cukru może mieć nadwagę z powodu wahania poziomu glukozy we krwi spowodowanej przez cukier. W normalnej sytuacji, gdy poziom cukru rośnie powoli, wątroba przetwarza go na glikogen i magazynuje, dopiero gdy zgromadzi ile potrzebuje a cukier nadal jest za duży, zaczyna przetwarzać go na tłuszcz. Jednak w sytuacji gwałtownego wzrostu poziomu cukru, taka decyzja nie jest zgodna z interesem systemu. Hepatocyty, w których zgromadzony jest glikogen, nie mogą bowiem przetwarzać glukozy na tłuszcz, wobec tego proces ten przebiega wolniej i poziom cukru może być przez jakiś czas zbyt wysoki, a to jest szkodliwe. Dlatego aby zabezpieczyć się przed tym organizm może najpierw przetwarzać cukier na tłuszcz, zanim zdąży go przetworzyć na glikogen i zgromadzić w wątrobie. Jeśli jednak cukier pochodzący z przewodu pokarmowego szybko się skończy, może dojść do sytuacji gdy cukier został przetworzony na tłuszcz, a zapasy glikogenu nie zostały uzupełnione, i może pojawić się znacznie wcześniej głód. Jeśli proces ten będzie się często powtarzał, może być przyczyną nadwagi.

Cukrzyca ciążowa

W czasie ciąży wątroba kobiety jest bardziej obciążona. Wszystkie czynności, które wykonuje, musi wykonywać za dwóch: gromadzić glukozę w formie glikogenu, wydalać toksyny itd. Oprócz tego kobieta musi dźwigać dodatkowy ciężar jakim jest ciężar dziecka, wód płodowych i łożyska. To również powoduje zwiększenie obciążenia wątroby. Jeśli więc kobieta przed zajściem w ciążę była bliska przeciążenia wątroby, to w czasie ciąży do tego przeciążenia może dojść. Skutkiem tego przeciążenia może być rezygnacja organizmu z gromadzenia cukru w wątrobie w formie glikogenu, co objawia się jako cukrzyca. Organizm dziecka próbuje ratować się przed wysokim poziomem cukru – wątroba przetwarza ten cukier na tłuszcz, co prowadzi do nadwagi dziecka. Po porodzie wątroba kobiety zostaje częściowo odciążona: znika część kilogramów do dźwigania. Dlatego najczęściej cukrzyca ustępuje. Jeśli jednak kobieta ta nie zacznie się lepiej odżywiać istnieje spore ryzyko wystąpienia u niej zwykłej cukrzycy typu II w przyszłości.

Wnioski

Aby osoba, której wątroba nie jest permanentnie przeciążona cieszyła się zdrowiem nie musi zakładać własnej hodowli świń. Wystarczy, że usunie z diety złe tłuszcze i zastąpi je dobrymi. Oprócz tego osoba ta powinna dążyć do tego, aby w każdym posiłku białko stanowiło niewiele większy udział we wszystkich kaloriach, niż wynosi zapotrzebowanie. Wydaje się, że 10% wszystkich kalorii to sensowna ilość dla zdrowego człowieka. Oznacza to, że w ramach każdego posiłku składającego się z chleba i mięsa, mięso powinno być zrównoważone wysokiej jakości tłuszczem, aby całkowity udział białka w kaloriach osiągnął założony poziom. Wśród dobrych tłuszczów na pierwszym miejscu należy wymienić masło. 100g masła zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę A, więc tyle dziennie możemy spokojnie spożywać (chyba że ktoś ma inne istotne źródła zwierzęce tej witaminy, wtedy lepiej zmniejszyć, aby nie gromadzić jej w tkance tłuszczowej zbyt wiele). Pozostałe tłuszcze należy badać empirycznie, wydaje się, że oliwa z oliwek też do tych tłuszczów należy, ale powinno to być jeszcze potwierdzone badaniami empirycznymi.

 

 

Copyright [04.08.2019] by [Damian Kmiotek]


 

[1]Marian Mazur, „Cybernetyka i charakter”, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1976

http://www.autonom.edu.pl/publikacje/mazur_marian/cybernetyka_i_charakter1976-ocr.pdf